Przeliczanie ocen wg. nowych ustawień profilu Zakładanie konta

Po co komu etykieta? Alergeny

Alergia dotyczy ok. 30-40 % społeczeństwa. Niestety nie można jej całkowicie wyleczyć środkami farmakologicznymi, a jedynie zmniejszyć reakcje alergiczne wskutek wykluczenia pokarmów zawierających alergen. 

Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów z dużymi oznaczeniami dla alergików, np. bez laktozy czy bez glutenu. Choć takie oznaczenia są bardzo przydatne to jednak najważniejsze informacje dla alergików, jak zawsze, kryją się na etykiecie. 

Etykieta dla alergika

Przepisy prawne jasno określają obowiązki producentów dotyczące przekazywania informacji o swoich produktach na etykiecie, z uwzględnieniem bezpieczeństwa spożycia dla alergików. By nie narazić Cię na kontakt z alergenem, jeśli użyto składnika alergizującego musi on znaleźć się w opisie składu.

Ważne:

Nazwa alergenu powinna być widoczna dla każdego, np.:

  • pogrubiona, 
  • podkreślona,
  • napisana kursywą,
  • lub przedstawiona w inny charakterystyczny sposób. 

Śladowe ilości

Nawet jeśli w procesie produkcji nie użyto konkretnego składnika, ale produkt mógł mieć styczność z alergenem wówczas na etykiecie pojawia się stwierdzenie o możliwości pojawienia się tzw. śladowych ilości np. orzeszków ziemnych.

Śladowe ilości alergenu są niebezpieczne dla osób ze zdiagnozowaną alergią typu I (natychmiastowa reakcja zależna od przeciwciał), której najgroźniejszą reakcją jest wstrząs anafilaktyczny, ale także katar, kaszel czy wysypka. Wtedy szczególnie groźne jest mleko, soja, jaja, cytrusy oraz gluten. Są osoby z tak silną alergią, że naprawdę niewiele potrzeba by wystąpiły niepożądane objawy. Te osoby powinny zwracać szczególną uwagę na etykiety spożywanych produktów. 

Nietolerancja pokarmowa

Niektórzy choć nie muszą bać się wstrząsu anafilaktycznego również powinni przywiązywać wagę do składu produktów. Osoby cierpiące na nietolerancję pokarmową muszą liczyć się z silnymi reakcjami układu trawiennego powodowane zwykle brakiem enzymu trawiącego określoną substancję. Wśród nich występują takie objawy jak bóle brzucha czy biegunka.

Ciekawostka:

Uważaj na E-dodatki, co prawda nie wywołują alergii, ale wzmacniają jej objawy. Szczególne uważaj na E160b, E102, E210-213, E214-219, E220-228, E320, E321, E621, E951.

Lista alergenów

Jeżeli jesteś uczulony na konkretną substancję, na pewno starasz się jej unikać. A co jeśli nie masz zdiagnozowanej alergii, ale podejrzewasz, że Twoje złe samopoczucie może być wywołane przez produkty z Twojej codziennej diety? Zapoznaj się z listą prawnie ustanowionych alergenów pokarmowych. A następnie sprawdź dokładnie etykiety produktów, po których występowały u Ciebie niepokojące objawy i wyklucz składniki, negatywnie wpływające na Twój organizm. 

  1. Zboża zawierające gluten, tj. pszenica, żyto, jęczmień, owies, orkisz, kamut,
  2. Skorupiaki (np. kraby, homary, raki), 
  3. Jaja (na etykiecie może być napisane: białko, albumina, owoalbumina, globulina, owoglobilina , lipovitellina, owomucyna, żółtko jaja, owomukoid, jaja w proszku, jajo, witelina – uważaj na wszystkie te nazwy), 
  4. Ryby,
  5. Orzeszki ziemne (arachidowe) (szczególnie często występują w produktach, w których nawet byśmy tego nie podejrzewali np. cynamon w proszku, curry, likiery, tłuszcze roślinne,
  6.  Soja (na etykiecie może być napisane: soja, mleko sojowe, olej sojowy, kiełki sojowe, mąka sojowa, miso, tamari, shoyu, tempeh, lecytyna sojowa, skrobia roślinna, hydrolizowane białko roślinne, galaretka roślinna, mąka roślinna, wywar warzywny), 
  7.  Mleko krowie, 
  8. Orzechy, tj. migdały, orzechy laskowe, orzechy włoskie, orzechy nerkowca, orzeszki pekan, orzechy brazylijskie, pistacje/orzechy pistacjowe, orzechy makadamia lub orzechy Queenslan,
  9.  Seler (korzeniowy, naciowy i liściasty),
  10. Gorczyca,
  11. Nasiona sezamu,
  12. Dwutlenek siarki i siarczyny (IV) (używane do konserwowania m.in. suszonych owoców, wina, wiórków kokosowych),
  13. Łubin,
  14. Mięczaki (np. małże, ślimaki, ośmiornice).

W unikaniu alergenów pomocna będzie także aplikacja FiFiFo.

***

Źródło zdjęcia: Fotolia